Co z tym...
Nie chcę już przywoływać myśli Stanisława Lema o internecie, ale korci…Im więcej znawców łowiectwa, tym durniej. Na lewo i na prawo.Słucham audycji radiowej o myśliwych i dla myśliwych, a może nie tylko. „Opowiadacz” zwierza się ze swoich przemyśleń nad stanem zwierzyny płowej, konkretnie jeleni. Mówi: Jelenia jest w tym roku dużo więcej…Zastanawiam się, czy on wie, co chce powiedzieć? Ile bowiem może być tego jelenia? Kapitalny byk jelenia przed rykowiskiem może ważyć prawie 200 kg, to dużo! Ale nie może być go więcej! Nie może być tego jelenia 400 ani 800 kg, bo jeleń tyle nie waży. Więc jak to jest? Może „znawca” chciał powiedzieć, że jeleni jest dużo więcej, ale pomylił liczbę pojedynczą z liczbą mnogą! Jeśli rozróżniał je wcześniej! Jak ci hodowcy, którzy pobudowali wolierę i nad wejściem zawiesili tablicę z napisem: Hodowla kuropatwy. Jak to ma się do rentowności, żeby kilkusetmetrowy obiekt poświęcić dla kuropatwy. Jednej! Nie mówiąc już o tym, że bez wątpienia to był chów kuropatw, bo do hodowli wymagane jest naukowe przygotowanie. Hodowla to nowe rasy, odmiany a może i gatunki?Odwieczny problem, jak ze skupem butelek w peerelu, mają nie tylko nowo wstępujący z szafami na broń. Ustawodawca zapisał w liczbie mnogiej, że szafy mają mieć zamki z atestem. „Znawcy” tematu i wszelkich praw lekką ręką przerobili liczbę mnogą na pojedynczą, ale tylko w przypadku szaf, w zamkach już nie! Więc w ich, tych „znawców” interpretacji, szafa (liczba pojedyncza) ma mieć zamki (liczba mnoga); bardziej dokładni w tworzeniu nowego prawa wymyślili nawet, że mają być dwa! A dlaczego nie trzy?Miłośnikom komplikowania prostych sformułowań nie przychodzi do głowy sprawa najprostsza: szafy mają mieć zamki, a szafa ma mieć zamek! I tyle!
W wielu pismach, a nawet mediach elektronicznych, które przecież mają autokorektę, występują pospolite błędy. Ich autorzy albo nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że Biernik nie jest równy Narzędnikowi.
Piszą ci „znawcy”: Strzeliłem tą łanię pod lasem. I zadowoleni! A wystarczy zapytać: Co strzeliłem? Rzeczownik łania jest rodzaju żeńskiego, ta łania. Więc odpowiedź: Strzeliłem tę łanię.
Tą łanią zakończyłem sezon, ale to już Narzędnik, więc pytanie: Czym zakończyłem sezon? Tą łanią! Lekko traktujący wszelkie zasady mówią, że to wszystko jedno, że nie ma się czego czepiać! No niby tak, ale jeśli gramatyka nieważna, to i Statut nieważny, Regulamin nieważny, Etyka nieważna! Nie będzie praw, nie będzie tradycji, nic nie będzie! Jak u tego kandydata na prezydenta z Podlasia!